Pin It

Ma więcej żelaza niż szpinak, jest lekkostrawny i bogaty w białko jak mięso. Amarantus w diecie przyszłej mamy odgrywa bardzo dużą rolę. Może także być podawany dzieciom już od 10. miesiąca życia.

Amarantus znany był już w czasach starożytnych Majów, a do Polski przybył kilkaset lat temu jako szarłat. Początkowo uprawiany jako roślina ozdobna (z uwagi na piękny ­­– amarantowy – kolor), szybko stał się wartościowym przysmakiem. Zawiera wapń, żelazo, potas i magnez, a do tego sporo błonnika, dużo białka i kwasów tłuszczowych. 100 gram amarantusa pokrywa 30% dziennego zapotrzebowania na wapń. Choć najczęściej ma formę mąki, wygrywa z większością tego typu wyrobów, a składem przypomina bardziej… zbilansowany posiłek złożony z warzyw, mięsa i przetworów roślinnych. Dzięki dużej zawartości białka to świetna propozycja dla kobiet w ciąży lub karmiących, które nie mają ochoty na spożywanie mięsa. Pomoże przed ciążą i na początkowych jej etapach, bo dzięki zawartości żelaza wyższej, niż w szpinaku, świetnie radzi sobie z anemią i osłabieniem. Dodatkowo pomoże w przypadku ciążowych problemów z trawieniem – jest bardziej strawny niż kukurydza czy, popularne na naszym stole, zboża. W połączeniu ze sporą ilością błonnika stanowi to istną tarczę przeciwko kłopotom z żołądkiem czy jelitami.

W diecie dziecka

A co po ciąży? Amarantus można powoli wprowadzać do diety dziecka już ok. jego 10. miesiąca życia. Najlepiej, jeśli będzie on wymieszany pół na pół z inną mąką – np. kukurydzianą, jęczmienną czy sojową. Dzięki temu zwiększy się przyswajalność zawartego w niej białka, potrawa będzie zdrowsza, niż zrobiona z jednego rodzaju mąki, ale wciąż smaczna. Później z prażonych, surowych ziaren amarantusa można zrobić np. zdrowszą alternatywę dla sezamków. Nienasycone kwasy tłuszczowe zawarte w tej roślinie odżywiają organizm, chronią przed chorobami serca i obniżają cholesterol. Amarantus nie zawiera glutenu, co sprawia, że jest świetną alternatywą pszenicznych ciastek, makaronu czy wypieków dla małych alergików.

Smaczny deser 

Obecnie amarantus nazywany jest przez naukowców „zbożem XXI” wieku. Badacze wskazują, że przy podobnej wydajności uprawy jak soja czy pszenica, jest o wiele zdrowszy i nie przyczynia się do problemów zdrowotnych. Można go kupić przez internet, w sklepach ekologicznych i niektórych supermarketach. Najczęściej występuje w postaci ziaren, mąki, sezamków, płatków do zalewania czy „miksów” z innymi zbożami. Z jego ziaren powstaje też zdrowsza wersja popcornu (tzw. popping), który uwielbiają dzieci i rodzice. W liściach szarłatu znajduje się też niewielka ilość witaminy C, a z całej rośliny produkowane są lekarstwa na odporność i obniżenie cholesterolu.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz