Pin It

W markowym sklepie jest drogo, w internecie niepewnie, a w second handzie jest ograniczony wybór. To tylko częściowo prawda. Sprawdź, gdzie kupować ciążowe ubrania. Oto najciekawsze adresy z modą ciążową dla wymagających.

W sieci jest kilkadziesiąt polskich sklepów z modą ciążową. Warto dokładnie się im przyjrzeć przed zakupami. Niektóre zaopatrują się w zagranicznych hurtowniach i po dodaniu ich marży, ubrania są droższe niż w np. brytyjskim czy niemieckim sklepie, a koszt dostawy jest podobny. Inne natomiast współpracują z głównie lokalnymi producentami, co pozwala odkrywać ciekawe i tanie wzory prosto z Polski. Taki jest np. My Tummy, założony w Polsce sklep oferujący polskie ubrania, które można kupić już też w Norwegii, Niemczech, Anglii i na Litwie. Wszystkie stroje są wykonane z certyfikowanych materiałów, a nadruki wykonane są farbą ekologiczną, przyjazną mamie i dziecku. Internautki chwalą też 9fashion, Lovemum i sklep internetowy Happy Mum, w którym ubrania są nawet o kilkadziesiąt złotych tańsze, niż w stacjonarnym sklepie tej marki.

Za granicą jest drożej?

Większość polskich sklepów mimo wszystko nie wytrzymuje porównania z zagraniczną konkurencją, jeśli chodzi o ilość modeli ubrań. Wydaje się jednak, że „na zachodzie” jest znacznie drożej. To nie zawsze prawda. W sklepach internetowych marek, które mają oddziały w Polsce, bywa nawet o 40% taniej, a wybór jest dużo większy. Dobre, zagraniczne sklepy to też coś dla bardziej wymagających pań, którym nie wystarczą ciążowe tuniki i legginsy. W sklepie Motherhood Maternity czy Forever 21 (oba dostarczają towar do Polski) znajdziemy dosłownie wszystko. Tysiące spódnic od mini do maksi, przepiękne kostiumy kąpielowe, odzież do karmienia, bielizna i wszystko inne, co potrzebne jest przyszłej i świeżo upieczonej mamie. Cen nie można nazwać przesadnie niskimi, jednak rekompensuje je wybór. Bluzki w Forever 21 kosztują od 7 euro (ok. 30 zł), a w Motherhood Maternity – od ok. 60 zł. Sukienki kosztują już ponad 100 złotych, ale przebierając wśród setek fasonów nawet kobieta nie będąca w ciąży marzy, by móc je założyć. A dostawa? W amerykańskim  Motherhood Maternity jest dość drogo – ok. 100 złotych, jednak przy większych zakupach obowiązują zniżki. Ubrania z Forever 21 dostaniemy za 6 euro, a powyżej 75 euro dostawa jest gratis.

Ciążowe „paczki”

Mało znanym sposobem na to, by zaoszczędzić na ciążowej modzie, jest kupno „paczek” ciążowych na portalach z ogłoszeniami albo tych aukcyjnych. Jak to działa? Każda kobieta w ciąży dostaje lub kupuje kilkadziesiąt różnych strojów. Nie każdy jej pasuje, a po dziewięciu ciążowych miesiącach i tak może pożegnać się ze wszystkimi. Aż do następnej ciąży. Jeśli nie planuje kolejnego dziecka w ciągu najbliższych lat, może wystawić wszystkie ubrania jako zestaw, np. na Allegro. Ona pozbywa się za jednym razem z szafy kilku kilogramów niepotrzebnych strojów, a inna mama, będąca właśnie na początku ciąży, dostaje za drobną opłatą wszystko, czego będzie potrzebowała w ciągu najbliższych miesięcy, i to akurat w swoim rozmiarze. Często to się opłaca – choć nie każde ubranie musi na nas pasować, dostajemy kilkanaście lub kilkadziesiąt strojów  za 30 – 300 złotych, a więc taniej, niż w każdym sklepie. Ubrania, które nam się nie spodobają, możemy same wystawić jako „paczkę” z innymi zalegającymi w szafie – zwróci się część kosztów.

Odziez i bielizna dla mam - ekskluzywna

A w realu…

Kolejnym, poza internetem, miejscem w którym chętnie kupujemy odzież ciążową, są sklepy sieciowe i butiki. Ekspansja tych pierwszych jest niestety gwoździem do trumny tych drugich i trudno się dziwić, że coraz rzadziej kupujemy w małych osiedlowych sklepikach, jeśli ceny są w nich nawet o 100% wyższe, niż w popularnej sieciówce. W sklepach typu H&M, Zara czy C&A wybór może nie jest największy, ale zawsze można kupić kilka podstawowych elementów ciążowej garderoby. W H&M kupimy biustonosze do karmienia za 79,90 zł czy bluzki ciążowe za 39,90zł, a w C&A staniki dla dużego biustu za 79zł i spodnie z elastycznym pasem na brzuch za 69,90 zł. Jedyne, co odstrasza od zakupów, to mały wybór (zaledwie kilkanaście modeli na raz) i niezbyt „ciążowy” charakter większości strojów. Nie znajdziemy tam intrygujących modeli ciążowych kostiumów kąpielowych ani eleganckich strojów do pracy – raczej luźne fasony bluzek czy tunik i legginsy znane nam z „nieciążowego” działu sklepu. Z kolei butiki niestety potrafią zaszokować cenami – za ciążowe dżinsy (które będziemy w końcu nosić tylko kilka miesięcy) życzą sobie nawet 300 złotych, a za sukienkę – nawet tysiąc. Jeśli chcemy wesprzeć polskich producentów, warto odwiedzać bezpośrednio ich sklepy internetowe.  Ma je np. firma Branco czy Haltex; z kolei na stronach Torelle czy MyTummy jest też outlet, w którym można kupić ciążową bluzkę za 19 zł, czy sukienkę za 39 zł.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz