Pin It

W krajach rozwijających się odsetek osób zarażonych cytomegalowirusem sięga nawet 100 proc. W Europie jest nieco niższy – wirus obecny jest u około 40-50 proc. populacji. Cytomegalia jest najczęstszym wirusowym zarażeniem wewnątrzmacicznym. Może prowadzić do poronienia i poważnych uszkodzeń układu nerwowego dziecka. Brzmi strasznie? Dlaczego więc większość kobiet planujących ciążę nie wie o jej istnieniu?

Co to za choroba?

Na cytomegalię nie ma lekarstwa. Wirus wywołujący chorobę zaliczany jest do tej samej grupy, co wirus opryszczki, półpaśca czy mononukleozy. Są to drobnoustroje wyjątkowo podstępne: objawy, które towarzyszą infekcji, są niespecyficzne, przypominają przeziębienie lub grypę; mało kto więc zwraca się o pomoc do lekarza, a jeśli już zdecyduje się na wizytę, na pewno nie usłyszy zalecenia, aby zbadać się na obecność cytomegalowirusa (CMV). Dolegliwości najczęściej mijają same, ale nie oznacza to, że pozbyliśmy się wirusa. CMV na stałe zasiedla nasz organizm, stwarzając ryzyko przekazania go innym osobom oraz – przy znacznym obniżeniu odporności – reaktywacji i infekcji wtórnej. Dostępne są wprawdzie leki przeciwwirusowe, jednak ich stosowanie jedynie hamuje namnażanie się drobnoustroju, nie likwidując go całkowicie. Nie istnieje również skuteczna szczepionka, która chroniłaby przed zakażeniem, choć trwają nad nią badania.

Dlaczego jest groźna?

Skoro więc cytomegalia najczęściej ma łagodny przebieg, dlaczego powinna wzbudzić zainteresowanie kobiet planujących ciążę? Powód jest prosty: stanowi duże zagrożenie dla rozwijającego się płodu. To, jak groźna jest cytomegalia, zależy przede wszystkim od etapu ciąży, podczas którego doszło do zarażenia, oraz to, czy jest to infekcja pierwotna czy wtórna. W czym tkwi różnica? Jeśli kobieta przeszła chorobę na co najmniej kilka miesięcy przed ciążą, nabyła odporność, jednak może dojść do ponownej aktywacji wirusa. Na szczęście ryzyko przekazania płodowi CMV podczas reaktywacji jest niewielkie i wynosi około 1 proc. Zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia malucha pojawia się wtedy, gdy kobieta właśnie podczas ciąży ma pierwszy kontakt z wirusem – jest to tzw. infekcja pierwotna. Wówczas ryzyko przeniesienia go przezłożyskowo do płodu wzrasta do około 40 proc. Szczególnie niebezpieczne jest zarażenie w pierwszym trymestrze, kiedy rozwijają się najważniejsze narządy dziecka. Jakie są konsekwencje?

DON'T QUIT

Dolegliwości i zaburzenia, które mogą być skutkiem zakażenia wrodzonego (a więc podczas życia płodowego), są bardzo poważne: poronienie, przedwczesny poród, niska masa urodzeniowa, wady rozwojowe narządu słuchu i wzroku, nieprawidłowe napięcie mięśniowe, żółtaczka, powiększenie wątroby i śledziony, wodogłowie, dziecięce porażenie mózgowe. Zdarza się, że objawy uwidaczniają się u dziecka dopiero po kilku miesiącach, a nawet latach. Do przekazania wirusa może dojść również podczas porodu (miejscem bytowania wirusa bywa wydzielina szyjki macicy).

Jakie badania?

Pierwsze badanie na obecność wirusa cytomegalii należy przeprowadzić przed rozpoczęciem starań o dziecko. Dzięki niemu możesz się dowiedzieć, czy przebyłaś infekcję i nabyłaś odporność, czy może kontakt z wirusem miałaś niedawno bądź właśnie przechodzisz cytomegalię, czy może w ogóle nie miałaś styczności z CMV. Kolejne warto wykonać w pierwszym i trzecim trymestrze ciąży.

Sprawdź: Badania w ciąży

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz