Czym różni się druga ciąża od pierwszej?
Pin It

Pierwsza ciąża to czas magiczny. Nawet jeśli poranne mdłości odbierają ci chęci do wstania z łóżka, a nocne maratony do łazienki przerywają sen, i tak czujesz, że dzieje się właśnie coś niezwykłego. Czytasz o ciąży wszystko, co wpadnie ci w ręce, czule gładzisz brzuch, wyobrażasz sobie, jak to będzie. A jak przeżywasz drugą ciążę? Cóż, nieco inaczej.

Pierwsza ciąża

Czytasz wszystko. Ale naprawdę WSZYSTKO. Poradniki, blogi, czasopisma, broszury w poczekalni u ginekologa. Chcesz wiedzieć jak najwięcej o ciąży i rozwijającym się dziecku. A gdy do rozwiązania jest bliżej niż dalej, poszerzasz swoje zainteresowania o tajniki usypiania, zasady pielęgnacji noworodka, metody wychowawcze. Obudzona w środku nocy potrafisz wyrecytować całą listę wyprawkową i objaśnić, co w danym tygodniu ciąży dzieje się w brzuchu.

Zanim cokolwiek położysz na talerzu, zastanawiasz się, czy zjedzenie tego przysłuży się zdrowiu dziecka. Jeśli tak, zjadasz. Jeśli nie, chowasz z powrotem do lodówki albo przerzucasz na talerz partnera. Jeśli nie wiesz, hmm… dla pewności też odkładasz. Doskonale wiesz, jakie witaminy kryje w sobie sałata czy pomidor, niestraszne ci nazwy takie jak „kwasy omega”, a nawet bez zająknięcia potrafisz wymienić produkty, w których kwasy te się znajdują. No dobrze, zdarza ci się popełnić mały grzech i sięgasz po paluszki albo kilka frytek. Nikt nie jest doskonały. Ale na drugi dzień wynagradzasz dziecku to przewinienie, zjadając podwójną porcję łososia.

Od momentu, gdy na teście zobaczyłaś dwie kreski, rozmyślasz nad tym, w jaki sposób ujawnić światu ten fakt. Przeglądasz internet w poszukiwaniu kreatywnych pomysłów, wyobrażasz sobie reakcje najbliższych. Choć do mety jeszcze daleko, już teraz marzysz o baby shower, układasz listę gości i prezentów i rozczulasz się nad malutkimi różowymi bucikami, których wprawdzie jeszcze nie dostałaś, ale na pewno dostaniesz.

Obszerne podkoszulki, porozciągane dresy i tenisówki? Nigdy w życiu! Śledzisz najnowsze trendy ciążowej mody, a przekraczając próg sklepu z ubraniami dla ciężarnych, czujesz przyjemny dreszcz. Podobnie jak twój partner, tylko on z nieco innego powodu. Dopóki nogi i kręgosłup na to pozwalają, na stopy zakładasz buty na obcasie, nawet minimalnym, ale obcas musi być, bo przecież tak ładnie wysmukla łydki. Dopiero pod koniec ciąży przerzucasz się na płaskie obuwie, ale żadne tam adidasy, lecz urocze baleriny.

Słyszałaś, że początki macierzyństwa bywają trudne. Ale święcie wierzysz w to, że u ciebie będzie inaczej. Różowo i bajkowo. Jesteś przekonana, że twoje dziecko będzie aniołkiem, przesypiającym całe noce. A kolki zdarzają się innym dzieciom, na pewno nie twojemu. Błoga niewiedza na temat tego, co czeka cię po porodzie sprawia, że pierwsza ciąża to ciągłe bujanie w obłokach.

Bacznie obserwujesz, jak rośnie brzuch. Zachwycasz się jego kształtem. Każdego dnia przyglądasz się jego odbiciu w lustrze. Co miesiąc, a nawet co tydzień, robisz mu zdjęcia, dokumentując, jak się zmienia.

Z jednej strony bujasz w obłokach, z drugiej jednak nieustannie się czymś zamartwiasz. Czy ta wysypka na skórze to coś groźnego? Czy możesz używać tych samych kosmetyków co przed ciążą? Bo przecież ostatnio czytałaś, że w szmince są metale ciężkie… Z każdą wątpliwością obowiązkowo dzwonisz do lekarza lub położnej. I coraz częściej zauważasz, że… nie odbiera twoich telefonów.

Jeszcze zanim zaszłaś w ciąże, wiedziałaś, jak będzie wyglądał pokój twojego dziecka. Tu łóżeczko, tam lampka, obok przewijak. Kiedy rozpoczęłaś kompletowanie wyprawki, starannie wybierałaś każdy jej element. Wszystko musi być idealne, bo przecież twoje dziecko na to zasługuje.

Druga ciąża

Nie czytasz nic. No dobrze, czytasz bajki swojemu młodszemu dziecku. To też się liczy, prawda? Wychodzisz z założenia, że ważniejsze jest doświadczenie. A że doświadczenie już masz, nie czujesz potrzeby dokształcania się.

Jesz to, na co masz ochotę. Wprawdzie starasz się wystrzegać nadmiaru kalorii i potraw takich jak tatar czy sushi, ale reszty sobie nie żałujesz. Pamiętasz o kwasie foliowym, pamiętasz też o kwasach omega. Ale nie przyglądasz się podejrzliwie wszystkiemu, co zamierzasz zjeść.

W ogóle nie zawracasz sobie głowy organizowaniem baby shower. Bo kiedy masz na to znaleźć czas przy drugim małym dziecku? Kreatywne oznajmianie ciąży? Ograniczasz się do telefonu i standardowego komunikatu „jestem w ciąży”, a dalszą rodzinę i znajomych informujesz SMS-em lub… na Facebooku.

Stawiasz na komfort i wygodę. Nawet jeśli oznacza to paradowanie w tenisówkach i podkoszulku partnera. Ma być obszerne: to podstawowe kryterium, które decyduje o wyborze ubrania. Czasem, na wielkie wyjście, zakładasz sukienkę ciążową… z poprzedniej ciąży. O ile oczywiście się w nią zmieścisz.

Wiesz, czego się spodziewać. Niestety. Okazało się, że nie tylko inne dzieci, ale również twoje mogą mieć kolki, mogą budzić się w nocy kilka, kilkanaście razy. Wiesz, że dolegliwości połogowe bywają bolesne i uciążliwe, a karmienie piersią nie zawsze przychodzi łatwo. Nie masz złudzeń. Jesteś realistką.

Brzuch? A, faktycznie, rośnie. Czas mija ci w tak zawrotnym tempie, że nie masz ani chwili na zachwycanie się jego kształtem. I szczerze mówiąc, ten kształt wcale cię nie zachwyca. Bo skóra już nie taka sprężysta jak kiedyś, a obok starych rozstępów zaczynają pojawiać się świeże. Zdjęcia brzucha? Czasem zrobisz. Jak akurat sobie przypomnisz.

Starasz się żyć zdrowo, bo wiesz, że od tego zależy również zdrowie twojego maluszka. Ale nie przejmujesz się drobiazgami. Do lekarza dzwonisz tylko wtedy, gdy jest to absolutnie koniecznie.

Wielomiesięczne snucie rozważań o tym, jak będzie wyglądać kącik drugiego dziecka? Dobre sobie. Do dekorowania i wyposażania pokoju podchodzisz bardziej praktycznie. Być może dlatego, że teraz już wiesz, że dziecku jest naprawdę wszystko jedno, czy będzie spać w pościeli w misie czy słoniki.

Na podstawie: www.babble.com

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz