Pin It

Połóg to etap w życiu kobiety, w trakcie którego dochodzi do cofania się wszystkich zmian, jakie zaszły w jej organizmie w okresie ciąży i porodu. Jego czas trwania określa się jako 6 tygodni. W ciągu tych dni powoli, stopniowo ustępuje wszystko to, co zmieniało się w organizmie przez całe 9 miesięcy. To stosunkowo niewiele czasu, biorąc pod uwagę ilość zmian, których w tym czasie doświadczyła mama.

Macica

Jedną z najistotniejszych kwestii w połogu jest obkurczanie się macicy. W czasie ciąży macica i jej mięśnie z zupełnie niewielkich rozmiarów rozciągnęły się do kilkudziesięciu centymetrów. Po porodzie organizm pracuje już nad tym, by cofnąć macicę do wcześniejszych wymiarów.

Podczas ciąży łożysko przyklejone jest do wnętrza macicy, a dokładniej do jej śluzówki. Łożysko ma wielkość dwóch złączonych razem dłoni i jest to organ, który bezpośrednio kontaktuje się z macicą, aby dostarczyć dziecku pokarm i tlen. W czasie III fazy porodu łożysko odkleja się i rodzi, pozostawiając po sobie duże miejsce otwartych naczyń krwionośnych. Mają one szansę na to, by się zamknąć, a tym samym zmniejszyć krwawienie wyłączne wtedy, gdy macica jest w skurczu. Mięśnie macicy wspólnie tworzą bowiem siatkę, gdzie każdy skurcz prowadzi do zaciśnięcia światła naczyń krwionośnych, powodując ich zamknięcie. Oznacza to, że im trudniej obkurcza się macica, tym dłużej trwa krwawienie i tym więcej tracimy krwi. Jeżeli zatem chcemy po porodzie szybko wrócić do normalnego funkcjonowania, musimy zadbać o to, aby macica miała możliwość obkurczania.

Najlepszym sposobem jest częste karmienie piersią. W trakcie karmienia wydzielana jest oksytocyna, która ma duże znaczenie w procesie obkurczania się macicy. Każde pobudzenie brodawek przez ssanie powoduje automatyczne wydzielanie oksytocyny. Zyskuje na tym nie tylko mama, ale i dziecko – częste przystawianie noworodka do piersi służy laktacji (więcej tutaj).

Druga kwestia związana z macicą to jej obniżanie się. Bezpośrednio po urodzeniu dziecka macica w bardzo szybkim tempie kurczy się do wielkości mniej więcej z połowy ciąży, tj. ok. 20 tygodnia. Po porodzie, mierząc od wysokości pępka, macica każdego dnia powinna obniżać się o jeden palec. Oznacza to, że po upływie 10 dni powinna znajdować się za spojeniem łonowym. Jak mówi Ewa Janiuk, położna, można to sprawdzić samemu.

– Niejednokrotnie pokazuję mamom, że gdy położą ręce na brzuchu i zrobią głęboki wydech, aby rozluźnić mięśnie, mogą poczuć, że palce zapadają się w pustkę, czyli w to miejsce, gdzie w czasie ciąży było dziecko – tłumaczy. – Nad spojeniem łonowym będzie się z kolei czuło opór, dużą, kluskowatą konsystencję – to jest właśnie jeszcze nieobkurczona macica – dodaje. W ten sposób można codziennie obserwować jak wysoko znajduje się macica. Wyczuwana przez nas macica powinna być twarda, ugnieciona. W razie gdyby było inaczej – robiłaby się miękka, większa, ciastowata oraz towarzyszyłoby temu większe krwawienie – jest to sygnał, aby skonsultować się z położną. W tej sytuacji pomaga też położenie na brzuchu, nad macicą, butelki z zamrożoną wodą – zimno spowoduje, że macica będzie się łatwiej obkurczać.

Krwawienie

W czasie połogu śluzówka macicy ulega powolnym przemianom i odbudowuje się, a w miejscu łożyskowym pojawia się krwawienie, które przypomina miesiączkę. Od zwykłego okresu różni je jednak to, że trwa kilka tygodni. Bywają sytuacje, że w pochwie może uzbierać się więcej krwi. Można wtedy zauważyć na swojej bieliźnie skrzep, co często bywa powodem przerażenia. Jeżeli taka sytuacja zdarza się jednorazowo lub jest krótkotrwała, nie jest to powodem do zmartwień. Gdyby jednak taki stan utrzymywał się dłużej – ponad dwa, trzy dni, to zaleca się skontaktować z położną, aby ustalić czy mieści się to w granicach normy.

Polecamy: Wizyty patronażowe położnej

W pierwszych dniach po porodzie krwawienie ma kolor żywoczerwony, później przechodzi w coraz bardziej brunatne, brązowe, aż do delikatnie podbarwionych krwią upławów, tak jak w przypadku normalnej miesiączki. Teoretycznie cały ten proces powinien zakończyć się do szóstego tygodnia po porodzie, jednak jeżeli damy swojemu organizmowi szansę na odpoczynek i zwolnimy po porodzie tempo życia – krwawienie może zakończyć się nawet po trzech tygodniach. Nie oznacza to jednak, że można już wtedy całkowicie wrócić do funkcjonowania jak w stanie sprzed ciąży – warto dać sobie na to jeszcze czas (polecamy: księżniczka w połogu).

Więzadła i narząd rodny

Kolejna, bardzo istotna kwestia w czasie połogu dotyczy więzadeł i całego aparatu podtrzymującego narząd rodny po porodzie. W czasie ciąży hormony ułatwiały rozciągnięcie mięśni, tkanki chrzęstnej i kostnej oraz aparatu, który podtrzymywał duży ciężar macicy. Powrót do normy po porodzie oznacza tutaj szczególną dbałość o to, by w żaden sposób nie obciążać przepony moczowo-płciowej. Wiąże się to z unikaniem ćwiczeń i czynności, które powodowałyby spychanie w dół całej zawartości jamy brzusznej, co tym samym automatycznie utrudniałoby więzadłom powrót do normy.

Przede wszystkim dotyczy to unikania podnoszenia ciężarów na wyprostowanych nogach, noszenia dziecka w foteliku samochodowym, biegania po schodach, długotrwałego chodzenia. Zlekceważenie tego może objawiać się bólem pleców (każde osłabienie przepony moczowo-płciowej wiąże się z dolegliwościami pleców), zwiększonym krwawieniem, ciągnącym bólem dołem brzucha, czy nawet pulsującym bólem krocza.

Ewa Janiuk szczególnie uczula na to, by świeżo upieczona mama unikała noszenia fotelika samochodowego.

– Noszenie dziecka w foteliku powoduje dramatyczne wręcz spychanie narządu rodnego w dół i w ten sposób zapracowujemy sobie na późniejsze wysiłkowe nietrzymanie moczu czy nawet obniżenie narządu rodnego – mówi.

Gojenie rany po nacięciu krocza

Nacięcie krocza najczęściej jest wykonywane w linii prostej, co oznacza, że mięśnie dna macicy są przecinane w poprzek i potrzebują czasu, aby się zrosnąć. Aby to się stało, trzeba zapewnić im ochronę. Istotne jest tutaj przede wszystkim unikanie przebywania w pozycji siedzącej. Siadanie automatycznie powoduje przesunięcie tkanek, które usiłują się prawidłowo połączyć oraz niszczenie tego, co już zdążyło się zrosnąć. Dodatkowo kobieta będzie odczuwać ból, co automatycznie będzie początkiem reakcji obronnej – napięć poszczególnych mięśni. Utrwala się wtedy zachowanie, które ma chronić przed odczuwaniem bólu, a w rzeczywistości przekłada się na dalsze partie (plecy, podbrzusze), gdyż nie da się oddzielić dolegliwości związanych z jednym mięśniem od całości organizmu.

Dieta + toaleta

W czasie ciąży w organizmie kobiety krąży nieporównywalnie większa ilość krwi, która ma zapewnić prawidłowe funkcjonowanie mamie i dziecku. Tuż po porodzie ilość krwi w bardzo szybkim tempie zostaje zmniejszona i przefiltrowana, co jest dość sporym obciążeniem dla nerek i pęcherza. Częste opróżnianie pęcherza ma tutaj duże znaczenie, ponieważ nie dość, że jest to istotne dla stanu ogólnego organizmu, to dodatkowo wypełniony pęcherz utrudnia obkurczanie się macicy. To samo dotyczy również wypróżnień, gdyż duża zawartość jelit także utrudnia powrót macicy do normalnej wielkości. Istotne znaczenie ma dieta –odpowiednio skomponowana pozwoli uniknąć zaparć (ewentualnie w tym przypadku można wspomóc się czopkami glicerynowymi).

– Najczęstszym błędem kobiet po porodzie jest radykalna zmiana diety ze względu na kwestie karmienia – tłumaczy położna. – Nie można w tym czasie zubażać diety do tego stopnia. Jelita nieprzyzwyczajone do niektórych substancji po prostu nie potrafią sobie z tym poradzić i zaczynają pojawiać się zaparcia. Jeżeli stosujemy prawidłową dietę, zgodną z zasadami racjonalnego odżywiania, to nie ma potrzeby niczego zmieniać, ani na czas ciąży, ani na czas karmienia. Dobrze jest zatem do takiego stylu żywienia przyzwyczajać się już w ciąży, a nie w sposób radykalny zmieniać go bezpośrednio po urodzeniu dziecka – dodaje.

Dowiedz się więcej na temat odżywiania w czasie karmienia piersią.

Istotne jest również, aby sięgać po picie nie tylko wtedy, gdy mamy na to ochotę, ale możliwie jak najczęściej.

Połóg a… lato

Zdaniem położnej należy zachować zwiększoną czujność, jeżeli poród i połóg przypadają na miesiące letnie. W czasie upałów zdarzają się tendencje do przegrzewania organizmu, a ciepło działa rozkurczowo. Przebywanie zbyt długo na słońcu utrudnia obkurczanie się macicy i predysponuje do zwiększenia krwawienia. Ze względu na dużą możliwość infekcji, zdecydowanie lepiej unikać kąpieli w basenach i otwartych zbiornikach wodnych.

Konsultacja: Ewa Janiuk, położna

Ewa Janiuk położna

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz