jak rodzą polki raport fundacji rodzic po ludzku
Pin It

Przemoc słowna, a nawet fizyczna, nadmierna medykalizacja i brak przestrzegania podstawowych praw rodzących – tak wciąż wyglądają realia na polskich porodówkach, ale widoczna jest także poprawa sytuacji w wielu obszarach. Fundacja Rodzić Po Ludzku wydała najnowszy Raport z monitoringu oddziałów położniczych, oparty na doświadczeniach kobiet w kwestii opieki okołoporodowej w Polsce.

Raport Fundacji Rodzić Po Ludzku

Fundacja Rodzić Po Ludzku od lat działa na rzecz budowania świadomości i poprawy jakości opieki okołoporodowej w Polsce, m.in. współpracując przy opracowaniu standardów opieki okołoporodowej czy wydając raporty, które są wynikiem badań opinii i doświadczeń rodzących. Najnowszy dokument zawiera dane dotyczące prawie 10 tys. kobiet, które urodziły dziecko w okresie od stycznia 2017 r. do marca 2018 r.

W projekcie mogła wziąć udział każda kobieta rodząca w ostatnim czasie, wypełniając ankietę w ramach akcji „Głos matek ma moc zmiany”. Pisaliśmy o niej w tym artykule.

Przestrzeganie standardów opieki okołoporodowej

Twórcy Raportu wyraźnie wskazują na przykry i budzący niepokój wniosek,  że mimo obowiązywania od 2012 r. aktu prawnego (jakim jest Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie standardów postępowania medycznego przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem), prawa kobiet rodzących w szpitalach i na oddziałach położniczych nadal nie są respektowane.

Rozporządzenie jest aktem regulującym opiekę okołoporodową w Polsce, jest powszechne, co oznacza, że w sytuacji fizjologicznej ciąży i fizjologicznego porodu powinno być realizowane we wszystkich placówkach medycznych w Polsce, zarówno publicznych, jak i niepublicznych.

Ich choć zmiana nawyków, starych zwyczajów i rutyny wymaga czasu, to od wejścia w życie w 2012 roku „nowego” prawa minęło 6 lat i nowe procedury powinny zostać do tego czasu wdrożone. Widać jednak, że ich wcielanie w praktykę (choć z roku na rok widać postępy) jest bardzo powolne.

Zmiany na plus

Zauważalnym postępem w realizacji Standardów Opieki Okołoporodowej jest możliwość uczestnictwa w trakcie porodu fizjologicznego osoby bliskiej (ponad 90%). Większość placówek zaprzestała pobierania wysokich, nieuzasadnionych opłat za jej obecność. Jest to jeden ze standardów, który wdrożono w praktycznie wszystkich szpitalach.

Poprawie ulega również z roku na rok realizacja prawa do dwugodzinnego, nieprzerwanego kontaktu matki z dzieckiem „skóra do skóry” po narodzinach (ponad 90%). Większy odsetek kobiet może pić w trakcie porodu (86%), mniej kobiet doświadcza nacięcia krocza (choć odsetek ten jest wciąż bardzo wysoki w porównaniu z innymi krajami – 55%).

Coraz więcej kobiet przygotowuje swój plan porodu (40%), oczekując, że będzie on respektowany przez personel i dołączony do dokumentacji medycznej. Według wyników badań, plan porodu spełnia swoje zakładane cele. Kobiety, które sporządziły go w ciąży, podobnie jak kobiety uczestniczące w edukacji przedporodowej (ponad 60%), częściej były pytane o zgodę na wykonanie poszczególnych procedur, częściej korzystały z niefarmakologicznych metod łagodzenia bólu i najrzadziej rodziły na plecach. Pokazuje to, jak ważna jest świadomość swoich praw na oddziałach położniczych.

Nierespektowanie praw przez personel medyczny

Mimo powolnych zmian w dobrym kierunku, wciąż wiele kobiet nie może korzystać z gwarantowanych im w szpitalach praw.

W dalszym ciągu ograniczana jest aktywność podczas porodu – wiele kobiet jest unieruchamianych, musi leżeć podczas porodu (ponad 60%), nie może samodzielnie wybrać wygodnej pozycji do rodzenia (tylko 37%). Na naganę zasługuje fakt, że nastąpiło pogorszenie sytuacji w kwestii narzucania kobietom, by rodziły w pozycji leżącej.

Autorzy Raportu porównują aktualne dane do wyników akcji „Rodzić po ludzku” przeprowadzonej w 2006 r. W 2006 r. porodu w pozycji leżącej doświadczyło 32% kobiet, a w latach 2017-18 aż 36%. Oznacza to, że mniej kobiet samodzielnie decyduje o pozycji w II okresie porodu i więcej ma tę pozycję narzuconą przez personel.

Medykalizacja porodu fizjologicznego

Jednym z podstawowych celów istniejących (i mających wejść w życie, nowych, w 2019 roku) Standardów Opieki Okołoporodowej jest obniżenie medykalizacji porodu fizjologicznego. Niestety, pomimo obowiązywania przepisów, poziom medykalizacji porodu fizjologicznego w Polsce wciąż jest bardzo wysoki. Fundacja Rodzić Po Ludzku wskazuje jako przyczynę fakt, że Standardy ciągle jeszcze nie są w pełni wdrożone w szpitalach, a potrzeby kobiet w zakresie minimalizowania medykalizacji są często ignorowane.

Najczęstszymi szkodliwymi procedurami, jakie wymieniają uczestniczki monitoringu są:

  • rutynowe zakładanie wenflonu (90%),
  • indukcja porodu (43%),
  • przyśpieszanie porodu za pomocą kroplówki z oksytocyną (ponad 60%),
  • nacinanie krocza (55%),
  • rodzenie dziecka w najbardziej niefizjologicznej pozycji, jaką jest pozycja leżąca (60%),
  • przerywanie kontaktu matki z dzieckiem po narodzinach w celu zmierzenia i zważenia noworodka (ponad 70%),
  • podawanie mleka modyfikowanego (60%).

Według autorów Raportu, początkiem medykalizacji zarówno ciąży, jak i porodu może być fakt, że w większości opiekę nad zdrową kobietą sprawują lekarze – zawód przygotowany do leczenia, nastawiony na ingerencje i pomoc w sytuacjach patologii ciąży. Zbyt mało korzysta się z kompetencji położnych, których zadaniem jest wspieranie zdrowia i fizjologicznych procesów. Odciążenie lekarzy od porodów fizjologicznych, przeprowadzanych przez położne, ma przekierować ich uwagę, kompetencje oraz czas na kobiety, które faktycznie wymagają interwencji medycznych i pomocy lekarskiej.

Godność i prywatność rodzącej

Najważniejszym celem monitoringu było dokładne przyjrzenie się kwestiom traktowania kobiet przez personel medyczny. Mimo pozytywnych zmian w opiece okołoporodowej na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat, kobiety wciąż doświadczają łamania podstawowych praw pacjenta, a także praw człowieka.

Niestety opieka okołoporodowa w Polsce nie jest wolna od zachowań, takich jak: przemoc werbalna, a nawet fizyczna, dyskryminacja czy ignorancja. Wciąż łamane są prawa pacjenta i prawo do godnego porodu. Nie przestrzega się prawa do wyrażenia zgody lub odmowy, kobiety często mają do czynienia z dyskryminacją ze względu na wiek, stan zdrowia czy wygląd.

Wiele rodzących skarży się na doświadczenie przemocy werbalnej tj.: wypowiadania niestosownych komentarzy, ignorowania próśb i obaw pacjenta, krytykowania, lekceważenia, podnoszenia głosu czy wyśmiewania. Kobiety czują się gorzej traktowane w szpitalu, ponieważ nie mają „swojego lekarza lub położnej”. Odmawia im się znieczulenia zewnątrzoponowego, mimo że tego potrzebują.

Część opieki sprawowanej nad kobietą oparta jest na wymuszaniu. Badane kobiety czuły się zmuszane przez personel m.in. do karmienia mlekiem modyfikowanym/karmienia piersią, zaszczepienia noworodka, czy do porodu drogami natury.

To, co budzi olbrzymi sprzeciw i krytykę, to fakt, że kobiety w Polsce doświadczają także przemocy fizycznej podczas pobytu w szpitalach – na porodówkach nadal zdarzają się sytuacje rozkładania nóg na siłę czy przywiązywania ich do łóżka porodowego, a także bardzo bolesne badanie wewnętrzne bez zgody rodzącej, masaż szyjki macicy oraz chwyt Kristellera.

Wyniki Raportu są bolesne i jednoznaczne: w wielu miejscach, w praktyce kobiety nie mają dostępu do zagwarantowanego prawem godnego porodu – nie mogą decydować o wyborze pozycji, sposobie łagodzenia bólu, czy o zabiegach i czynnościach ich dotyczących np.: nacięciu krocza.

Chociaż większość kobiet pozytywnie ocenia zachowanie personelu, postawę i komunikację, przekazywanie informacji, okazywanie szacunku, dbanie o prywatność i intymność, to z analizy danych przeprowadzonej przez Fundację Rodzić Po Ludzku wynika, że 54,3% kobiet doświadczyło nadużyć lub przemocy związanych z zachowaniem personelu lub niedopełnieniem wszystkich procedur. 15,5% badanych uznało, że podczas pobytu w szpitalu zostało złamane jakieś ich prawo, a 23,6% kobiet nie potrafiło stwierdzić, czy doszło do naruszenia prawa.

Najmniejszy odsetek dotyczy… wniesionych w związku z tym skarg przez rodzące. Tylko 3% kobiet wniosło skargę w sprawie, w której nastąpiło, według nich, naruszenie prawa.

Autorzy Raportu przyczyn szukają w niewiedzy kobiet o obowiązujących przepisach oraz światowych standardach opieki, ale i w międzypokoleniowym przekazie o porodzie w polskich szpitalach, w którym wciąż obecne są doświadczenia matek i babek współczesnych rodzących, które rodziły kilkadziesiąt lat temu, gdy o prawach pacjenta i jakości opieki okołoporodowej nie było mowy. Część kobiet może mieć po prostu przeświadczenie, że w porównaniu z zasłyszanymi historiami, opieka, którą otrzymały, była na wysokim poziomie.

Dane zawarte w Raporcie pokazują, jak wielką pracę ma do wykonania zarówno personel medyczny w zakresie rozumienia praw człowieka i wolności od nadużyć i przemocy, jak i samo społeczeństwo, a przede wszystkim kobiety, w zakresie rozumienia swoich praw i wolności.

Zachęcamy do lektury całego Raportu, w którym znajdują się szczegółowe dane dotyczące sytuacji na polskich porodówkach. Znajdziecie go poniżej:

Raport z monitoringu oddziałów położniczych

Źródło: „Raport z monitoringu oddziałów położniczych. Opieka okołoporodowa w Polsce w świetle doświadczeń kobiet”, Fundacja Rodzić Po Ludzku, Warszawa 2018

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz