Pin It

Nawet jeśli dotychczas nie miałaś problemu z naczynkami, nagle, będąc w ciąży, możesz zauważyć, że tu i ówdzie pojawiły się widoczne niteczki. Jak zwykle za zmiany te odpowiadają ciążowe hormony, a przede wszystkim krążący w organizmie estrogen, który zwiększa podatność naczyń krwionośnych na rozszerzanie. Z pomocą przychodzą kremy wzmacniające naczynka, m.in. Bioderma, Ziaja i Pharmaceris.

Może się zdarzyć, że pierwszym objawem osłabienia naczynek nie będzie pojawienie się na twarzy „pajączków”, lecz widoczny – zwykle w górnej części policzków – długo utrzymujący się rumieniec. Tak też było w moim przypadku: wystarczył nieco cieplejszy prysznic, spłukanie twarzy ciepłą, a nie zimną wodą, czy suszenie włosów gorącym nawiewem suszarki. W obawie przed nasileniem się problemu sięgnęłam po krem wzmacniający naczynka. Zaznaczam, że opisywane preparaty stosowałam miejscowo, nie na całą twarz.

Jako pierwszy w moje ręce trafiła skoncentrowana emulsja redukująca podrażnienia Ziaja Med. Tubka o pojemności 30 ml kosztuje ok. 13 zł. Preparat do nabycia w aptekach. W składzie znajdziemy standardowe substancje stosowane w kremach uszczelniających naczynka, a więc m.in. witaminę C i escynę. Emulsja ma żółty kolor, przyjemną konsystencję, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Jeśli preparatu używamy na dzień, nie należy nakładać go zbyt obficie, w przeciwnym wypadku na skórze pozostanie cienka żółtawa warstewka. Osobiście aplikowałam emulsję zwykle na noc, więc nie stanowiło to problemu. Najczęściej z dystansem podchodzimy do polskich i do tego tanich kosmetyków. Emulsja Ziaja Med sprawdziła się jednak doskonale. Nie uczula, nie podrażnia. Przy systematycznym stosowaniu rumień przestał się pojawiać. Trzeba jednak pamiętać o tym, że po zaprzestaniu używania problem powraca (nie jest to jednak wada konkretnego kremu, a cecha naczynek, które wymagają stałego wzmacniania). Zdecydowanie polecam.

Mimo że emulsja Ziaja Med bardzo przypadła mi do gustu, chęć eksperymentowania wzięła górę. Po skończeniu tubki zdecydowałam się na zakup nieco droższego preparatu: Bioderma Sensibio AR (cena: ok. 60 zł/40 ml). W składzie kremu dominują wyciągi roślinne, m.in. z miłorzębu japońskiego, zielonej herbaty, ziaren soi. Preparat jest bardzo wydajny,dobrze się wchłania, koi i nawilża skórę. Jednym słowem: skuteczny i przyjemny w stosowaniu. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że efekty używania kremu Bioderma są takie same jak w przypadku emulsji Ziaja Med, warto zdecydować się na polski produkt, kilkakrotnie tańszy.

Kolejnym przetestowanym preparatem był – również polski produkt – krem kojąco-wzmacniający Pharmaceris N Active Capilaril Forte. W jego składzie znajdziemy m.in. diosminę, hesperydynę, masło shea. Opakowanie z wygodną pompką zawiera 30 ml kosmetyku, cena – ok. 35 zł. Krem – podobnie jak Ziaja Med – ma żółty kolor, przy nałożeniu zbyt dużej ilości pozostawia więc żółtawą warstewkę na skórze. Kosmetyk jest bardzo wydajny, łatwo się rozprowadza i dobrze wchłania. Niestety, jest również nieskuteczny. Mimo systematycznego stosowania nie zauważyłam żadnych pozytywnych efektów w przypadku rumienia. Raczej nie polecam. Z całej trójki zdecydowanie wygrywa emulsja Ziaja Med.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz