Pin It

Z pozoru zapisanie się na kurs prawa jazdy w ciąży wygląda jak ekstrawagancki wyczyn. W rzeczywistości nie ma się czego obawiać.

– Ośródki nauki jazdy starają, aby przyszła mama zrobiła kurs w jak najbardziej komfortowych warunkach. Dlatego zanim zdecydujemy się na konkretną szkołę jazdy warto zapytać, jak taki kurs będzie wyglądał i ile będzie trwał – wyjaśnia Sabina Orlik, która prowadzi szkołę jazdy. Czego w takim razie powinna oczekiwać kobieta w ciąży od szkoły, do której chce się zapisać?

– Przede wszystkim tego, że będzie miała możliwość wyboru kursu indywidualnego. Takie rozwiązanie pozawala tak dopasować godziny jazd, aby przyszła mama zrobiła kurs w możliwie najszybszym tempie i odpowiednim dla siebie czasie. Instruktorzy mają też na uwadze samopoczucie kobiety. Wiadomo, że w takim stanie nie zawsze czujemy się dyspozycyjne  – dodaje Sabina Orlik.

W czasie trwania samego kursu nie możemy jednak liczyć na taryfę ulgową.

– Nauczyć trzeba się wszystkiego, bo na egzaminie od wszystkich wymaga się takiej samej wiedzy i umiejętności. Trzeba jednak zauważyć pewna zależność. Panie, które robią prawo jazdy w ciąży są za kierownicą zdecydowanie bardziej zdyscyplinowane, pewniejsze siebie i wbrew powszechnej opinii mniej się stresują – twierdzi Krzysztof Karnowka, instruktor nauki jazdy. Stres, który z reguły towarzyszy młodym kursantom w zdecydowanie mniejszym stopniu daje się w znaki kobietom w ciąży. – Instruktorzy dosłownie lubią uczyć jeździć przyszłe mamy, bo już po pierwszych godzinach widać, że starają się jeździć odważniej i pewniej, a taki kursant nie ma raczej problemów ze zdaniem egzaminu – podkreśla  instruktor.

Mimo tego, że trzydzieści godzin samego kursu można „wyjeździć” nawet w miesiąc, to terminu samego egzaminu nie da się ustalić według indywidulanych potrzeb. Jest tylko jedna możliwość, aby procedurę ewentualnie  przyspieszyć.

– Przyszła mama, może złożyć w ośrodku egzaminacyjnym wniosek o przyspieszenie egzaminu, motywując go terminem porodu. Wystarczy zanieść wcześniej wniosek i czekać. Pozytywne rozpatrzenie takiej prośby, to już tylko dobra wola władz ośrodka – wyjaśnia Sabina Orlik.

Wymówki i strach przed zrobieniem prawa jazdy, towarzyszący kobietom w ciąży, jest według instruktorów nieuzasadniony.

– W wielu przypadkach, to właśnie instruktorzy bardziej stresują się niż przyszłe mamy, które uczą się jeździć. To my jesteśmy odpowiedzialni za życie naszej kursantki i jej malucha. Czasem kursantki śmieją się, że powinny płacić za kurs podwójnie – opowiada Krzysztof Karnowka, instruktor.

Jeśli tylko uda nam się znaleźć szkołę nauki jazdy, która do swojej misji pochodzi poważnie i na poziomie o resztę nie musimy się już martwić.

– Pamiętam przypadek, kiedy jeden z instruktorów chodził na jazdy w dwóch swetrach. Była późna jesień,  a kursantka, którą uczył jeździć  była w ciąży i w samochodzie było jej za gorąco. W czasie jazdy musiała mieć otwarte okna. Wszyscy jakoś sobie poradzili – wspomina Sabina Orlik.

Zdecydowanie jedną z zalet zrobienia prawa jazdy, jeszcze zanim maluch pojawi się na świecie, jest fakt, że wszystkie samochodowe wyjazdy do lekarza i urzędów będziemy mogły zorganizować sobie same.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz