Pin It

Złuszczanie martwego naskórka to jeden z ważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych. Każda zabiegana mama powinna raz w tygodniu znaleźć kilka minut, aby wykonać dokładny peeling skóry twarzy. Dzisiaj testujemy dwie propozycje: peeling Perfecta i peeling Soraya.

Dostępne na rynku peelingi podzielić można na dwie duże grupy: peelingi enzymatyczne, których złuszczające działanie opiera się na działaniu enzymów roślinnych, oraz mechaniczne, które złuszczają dzięki obecności drobnych ziarenek. To, na jaki preparat się zdecydujemy, powinno być uzależnione od typu naszej cery. Jeśli jest to skóra wrażliwa, naczynkowa, lepszym rozwiązaniem będzie kosmetyk enzymatyczny (choć i on w przypadku cery bardzo wrażliwej może okazać się zbyt mocny). Jeśli natomiast cera jest tłusta, mieszana, ze skłonnością do zaskórników i niedoskonałości, warto zdecydować się na peeling ziarnisty (pod warunkiem, że niedoskonałości nie mają formy ropnych wyprysków).

Ostatnio w moje ręce trafiły dwa peelingi mechaniczne. Pierwszy z nich to peeling gruboziarnisty Perfecta Oczyszczanie, firmy Dax Cosmetics. Kosmetyk zawiera minerały morskie, witaminy i miód z dzikich kwiatów. Funkcję ziarenek ścierających pełnią drobinki orzecha. Kosmetyk zamknięty jest w tubce o pojemności – zaledwie – 60 ml, a jego cena wynosi ok. 12 zł.

Peeling ma dość specyficzny zapach, na pograniczu morza i… gumy balonowej. Można się jednak do niego przyzwyczaić, więc nie zniechęca do stosowania. Kosmetyk ma niebieski kolor. Osobiście z dużym dystansem podchodzę do preparatów o intensywnych barwach, zawsze w takiej sytuacji pojawia się pytanie, jakich sztucznych barwników producent musiał użyć, żeby uzyskać określony kolor.

Po użyciu peelingu skóra jest gładka, miękka, odświeżona i dokładnie oczyszczona. Kosmetyk nie uczula. Bezpośrednio po zastosowaniu może pojawić się drobne zaczerwienienie, jednak nie jest to efekt podrażnienia, lecz rezultat masowania i wzmożonego krążenia. Trzeba przyznać, że peeling jest rzeczywiście GRUBOziarnisty. Drobinek nie ma dużo, ale są dość znacznych rozmiarów. Preferuję raczej peelingi, w których ziarenka są nieco mniejszej średnicy, ale jest ich więcej. Dlatego zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu drugi kosmetyk: peeling morelowy Soraya.

W kosmetyku znajdziemy m.in. wyciąg z owoców moreli, a funkcję drobinek złuszczających pełnią – podobnie jak u poprzednika – rozdrobione łupinki orzecha. Dużym plusem jest opakowanie o pojemności 150 ml, co sprawia, że preparat będzie nam służył długie miesiące. Można również pokusić się o stosowanie go na skórę całego ciała. Cena peelingu to ok. 13 zł.

Peeling należy do moich faworytów. Ma przyjemną konsystencję i ładny zapach. Idealnie wygładza, nie podrażnia. Skóra jest miękka i odświeżona. Przy systematycznym stosowaniu zmniejsza liczbę niedoskonałości. Polecam.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz