Połóg po cesarskim cięciu – co warto wiedzieć?
Pin It

Połóg to wyjątkowy i często niełatwy okres w życiu kobiety. Jej ciało stopniowo wraca do formy sprzed ciąży, co oznacza cofanie się licznych zmian, jakie zaszły w trakcie ostatnich dziewięciu miesięcy. U kobiet po cesarskim cięciu etap ten przebiega nieco inaczej niż u kobiet, które rodziły naturalnie. Jak zadbać o siebie w tym czasie?

Co się wtedy dzieje?

Zwykle połóg trwa 6 tygodni. W tym czasie macica kurczy się, trwa krwawienie, więzadła i cały aparat podtrzymujący narządy rodne muszą wrócić do normy. W ciele kobiety po cesarskim cięciu dzieje się to samo, co po porodzie fizjologicznym. Połóg po cesarskim cięciu trwa jednak trochę dłużej. Jak długo, to już indywidualna kwestia. Trzeba bowiem pamiętać, że cesarskie cięcie to operacja, w trakcie której dochodzi do przecięcia i zszycia powłok brzusznych oraz mięśni macicy, stąd powrót do formy może być wydłużony.

– W połogu po cesarskim cięciu łączą się dwie kwestie – z jednej strony sam połóg, czyli zmiany cofające się po ciąży, z drugiej – wszystko to, co dotyczy operacji ginekologicznej, czyli rekonwalescencja po zabiegu operacyjnym – mówi położna Ewa Janiuk. – Każda rekonwalescencja po operacji ginekologicznej trwa min. trzy miesiące. Plusem jest to, że przebiega ona trochę łatwiej, jeżeli stan zdrowia kobiety jest dobry, a u kobiet po porodzie z reguły tak jest, bo przez całą ciążę bardziej o siebie dbały – dodaje.

W temacie powrotu do formy po cesarskim cięciu dużą uwagę przywiązuje się do gojenia rany na brzuchu. To bardzo istotna kwestia i nie dotyczy ona wyłącznie względów estetycznych.

– Trzeba wziąć pod uwagę, że mamy tutaj do czynienia z bezpośrednią raną na macicy – mówi Ewa Janiuk. – Włókna mięśniowe okalające całą macicę są uszkadzane podczas wykonywania cięcia. Oznacza to, że macica ma utrudnienie w tym, aby się obkurczać, więc będzie to trwało nieporównywalnie dłużej niż po porodzie naturalnym.

Obkurczanie macicy to jedna z najistotniejszych kwestii w połogu. W czasie ciąży macica i jej mięśnie z zupełnie niewielkich rozmiarów rozciągnęły się do kilkudziesięciu centymetrów. Po porodzie organizm pracuje już nad tym, by cofnąć ją do wcześniejszych wymiarów.

Po urodzeniu dziecka macica w bardzo szybkim tempie kurczy się do wielkości mniej więcej z połowy ciąży, tj. ok. 20 tygodnia. – Bezpośrednio po porodzie macica znajduje się do wysokości pępka. Gdy położymy na brzuchu dłonie, to przestrzeń od pępka do spojenia łonowego będzie zajmowała 10 palców. Po porodzie naturalnym macica powinna znajdować się każdego dnia o jeden palec niżej. Po cesarskim cięciu będzie to trwało dłużej. Po pierwszym cięciu będzie to wydłużone o ok. tydzień do dwóch, ale przy kolejnym proces ten będzie przebiegał jeszcze wolniej. Tym bardziej potrzebny jest wtedy oszczędzający tryb życia – wyjaśnia Ewa Janiuk.

W obkurczania macicy pomocne jest karmienie piersią, które wspiera ten proces dzięki wydzielanej wówczas oksytocynie.

Nieodłącznym elementem połogu jest też krwawienie (tzw. odchody połogowe). Mamy na ogół wiedzą, że na ten czas warto zaopatrzyć się podpaski o naprawdę dużym rozmiarze (w czasie połogu nie zaleca się stosowania tamponów).

– Z racji tej, że wiadomo, że macica po cesarskim cięciu będzie się gorzej obkurczała, miejsce łożyskowe jest tak oczyszczane, aby nie stanowiło zagrożenia i kobieta nie krwawiła zbyt długo. W związku z tym można zaobserwować u siebie mniejsze krwawienie, ale to jeszcze nie oznacza, że macica wróciła już do formy – mówi Ewa Janiuk.

Położna przypomina tym samym, aby wraz z zauważeniem mniejszego krwawienia nie rzucać się w wir domowych obowiązków i innych zajęć – na nie przyjdzie jeszcze czas. Ma to też związek z tym, że po ciąży i narodzinach dziecka więzadła w ciele kobiety są porozciągane. Trzeba dać im czas na stopniowy powrót do formy, co wiąże się z prowadzeniem bardziej oszczędnego trybu życia.

Gdy krwawienie jest bardzo skąpe lub zanika zaledwie w kilka dni od cesarskiego cięcia, warto zgłosić to lekarzowi lub położnej.

Samopoczucie

Tuż po operacji i ustąpieniu znieczulenia można odczuwać ból wokół rany. Mamy, które otrzymały znieczulenie ogólne, po wybudzeniu mogą być osłabione oraz mieć nudności, wymioty. Na skutek zastosowanego znieczulenia mogą pojawić się też silne bóle głowy. Czasami mamy skarżą się na bóle pleców, uczucie mrowienia i drętwienia nóg. Odczuwany ból można łagodzić środkami przeciwbólowymi. Jeżeli po powrocie do domu karmimy piersią i chcemy skorzystać z leków uśmierzających ból, wcześniej należy skonsultować się z lekarzem lub położną oraz sprawdzić dany środek w tzw. Laktacyjnym Leksykonie Leków. W przypadku popularnych leków przeciwbólowych ze względu na karmienie piersią trzeba uważać na aspirynę oraz polopirynę (więcej na temat stosowania leków i karmienia piersią znajdziesz tutaj).

Bolesna rana

Pierwsze dni po cesarskim cięciu mogą wiązać się ze sporym dyskomfortem, co ma związek z gojeniem się rany. Miejsce po cięciu jest zabezpieczone opatrunkiem (lepiej go nie moczyć). Po jego ściągnięciu rana wymaga delikatnej higieny, utrzymywania w czystości, nie podrażniania jej (np. przez uciskającą bieliznę). Najlepiej osuszać bliznę poprzez delikatne przykładanie ręcznika papierowego. W czasie połogu nie zaleca się kąpieli w wannie.

Polecamy: Kąpiel w ciąży i połogu

W dniu wypisu ze szpitala rana powinna być już wygojona. Mama ma jeszcze wtedy założone szwy, które najczęściej zdejmuje się po 6–10 dniach (chyba że zastosowano szwy rozpuszczalne). Blizna może trochę pobolewać i swędzieć. Jeżeli jednak jest bolesna, zaczerwieniona, opuchnięta bądź sączy się z niej jakiś płyn, należy zgłosić to lekarzowi lub położnej.

Zwykle ok. 6–7 tygodnia po porodzie konieczna jest wizyta u lekarza, aby skontrolować m.in. stan blizny. Dla własnego komfortu i zdrowia warto rozważyć możliwość rehabilitacji blizny po cesarskim cięciu. Oznacza to sprawdzenie jej stanu zarówno od strony zewnętrznej, jak i wewnętrznej.

– Rehabilitację blizny można podjąć już w czasie połogu, jeżeli mamy taką możliwość, np. ktoś zawiezie nas na wizytę albo może się ona odbyć w domu. W innym wypadku lepiej przesunąć to na czas po połogu – radzi położna.

Podczas rehabilitacji bierze się pod uwagę m.in. jakość blizny – to, czy jest miękka czy twarda, czy jest przesuwalna i czy jej ograniczenie nie wpływa na inne części ciała. Stan blizny od wewnętrznej strony ma wpływ na jakość życia po porodzie. Z blizną można „pracować” nawet po upływie trzech lat od cesarskiego cięcia, choć największe efekty dają szybko podjęte działania. Więcej szczegółów na temat rehabilitacji blizny zajdziesz tutaj.

Szybka mobilizacja i aktywność

Już po kilku godzinach od operacji mamy są zachęcane do tego, by usiąść i wstać. Szybka mobilizacja ma pomóc w lepszym powrocie do sprawności oraz zapobiec zakrzepom i zatorom.

W pierwszych dobach po operacji można też rozpocząć delikatne ćwiczenia – oddechowe, krążeniowe, przeciwzakrzepowe, które nie wymagają dużego zaangażowania, ale są pomocne dla funkcjonowania organizmu.

– Proste ćwiczenia można zacząć już po cięciu cesarskim. Wprowadzenie aktywności fizycznej jest jak najbardziej wskazane, ale musi być ono podjęte z głową – mówi położna.

Przed rozpoczęciem ćwiczeń lepiej skonsultować się z lekarzem lub położną. Więcej na temat aktywności po cesarskim cięciu przeczytasz tutaj.

Jeżeli niedługo po wyjściu ze szpitala mama będzie miała ochotę wybrać się na pierwszy spacer z dzieckiem, lepiej, aby ktoś jej towarzyszył. To istotne, jeżeli nagle poczuje się gorzej, zasłabnie. Warto też nie forsować się i na początek nie przemierzać zbyt długich dystansów.

Wizyty w toalecie

Tuż po cesarskim cięciu mogą pojawić się problemy jelitowe oraz trudności z oddawaniem moczu. Pierwsza wizyta w toalecie będzie miała miejsce dopiero, gdy mama wstanie na nogi i zostanie jej usunięty cewnik. Jeżeli pojawiają się problemy z opróżnieniem pęcherza, można odkręcić wodę w kranie – dźwięk wody zwykle w tym pomaga. Po operacji mogą pojawić się też problemy z wypróżnianiem. Istotna jest wówczas lekkostrawna dieta zapobiegająca zaparciom.

Karmienie piersią

Karmienie piersią po cesarskim cięciu może być trochę utrudnione, co nie oznacza, że jest niemożliwe. Według badań mamy po cesarskim cięciu karmią równie efektywnie, co mamy po porodzie naturalnym. U mam po cesarce ze względu na bolącą ranę może sprawiać trudność znalezienie odpowiedniej pozycji do karmienia. Wiele kobiet karmi malucha na leżąco lub spod pachy. Regularne przystawianie dziecka do piersi pomoże w rozbudzeniu laktacji. Warto już przed porodem nawiązać kontakt z położną lub doradcą laktacyjnym, którzy w razie potrzeby udzielą fachowego wsparcia.

Czego unikać?

Według położnej Ewy Janiuk połóg to czas święty – w miarę możliwości kobieta powinna się wtedy zachowywać jak księżniczka, czyli nie robić tego, czego nie musi (w nawiązaniu do tego tematu polecamy ten artykuł). Oznacza to, że w pierwszych tygodniach po porodzie nie rzuca się w wir domowych zajęć – prania, sprzątania, gotowania. W tym czasie szczególnie istotny jest odpoczynek. Przeciążony organizm będzie miał utrudnioną drogę do sprawnego powrotu do formy.

– Kobieta w połogu po cesarskim cięciu tym bardziej nie wiesza firan, nie jeździ samochodem, nie nosi fotelika samochodowego, a z łóżka wstaje bokiem, by nie obciążać przepony moczowo-płciowej – wymienia położna.

Jeżeli to możliwe, warto zrezygnować z jazdy samochodem (zwłaszcza jako kierowca) do ok. miesiąca po cesarskim cięciu. Kierowanie autem sprawia czasami konieczność nagłego obrócenia się, wychylenia, szarpnięcia, co zmienia układ tkanek i mięśni.

– Czasami podczas kierowania autem, trzeba się nagle odwrócić. Ten nagły ruch skrętny może pociągnąć za sobą bliznę i sprowokować ostry ból. To może być także niebezpieczne, dlatego jazda samochodem bezpośrednio po cięciu cesarskim jest zakazana – mówi Gabriela Eliasz-Łukasiewicz, fizjoterapeutka specjalizująca się w osteopatii porodu i ciąży.

W połogu powinno się unikać też dźwigania. Podnoszenie, dźwiganie (w tym także starszego dziecka) wymaga silnego napięcia mięśni brzucha i obciąża kręgosłup. Położna Ewa Janiuk zwraca też uwagę, by nie nosić dziecka w foteliku samochodowym.

– Jest to bardzo niekorzystne dla całej statyki narządu rodnego. Noszenie dziecka w foteliku powoduje dramatyczne spychanie narządu rodnego w dół, przez co sami sobie zapracowujemy na późniejsze wysiłkowe nietrzymanie moczu, czy nawet obniżenie narządu rodnego. Jeżeli już faktycznie ktoś musi z niego skorzystać, to lepiej wziąć pusty fotelik do jednej ręki, a dziecko do drugiej – mówi położna.

W połogu (zarówno po cesarskim cięciu, jak i po porodzie naturalnym) ogromnym wsparciem jest pomoc najbliższych osób. Jeżeli ktoś ją oferuje, warto z tego skorzystać i w razie potrzeby nie bać się o nią prosić. Po porodzie może pojawić się też naturalne obniżenie nastroju, tzw. baby blues. Jeżeli jednak pomimo upływu tygodni nasz stan psychiczny się nie polepsza, warto porozmawiać na ten temat z zaufaną osobą.

Polecamy: Mama w połogu – jak jej pomóc?

Konsultacja: Ewa Janiuk, położna


Źródła:

  • Odent Michel, Cesarskie cięcie a poród naturalny – wątpliwości, konsekwencje, wyzwania, Wrocław 2011
  • Fundacja Rodzić po Ludzku
Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz