Pin It

Każdą przyszłą mamę ogarnia niepohamowana chęć pogłębiania wiedzy. Na półkach zaczyna piętrzyć się stos poradników i czasopism, a w gronie ulubionych stron internetowych dominują te o tematyce parentingowej. „Gdy stajesz się tatą” to poradnik dla przyszłych ojców, który może pomóc im oswoić się z nową sytuacją w życiu. 

Nie będę ukrywać: ja także miałam nadzieję na to, że mój partner sam wykaże chęć doedukowania się. Kiedy jednak chęci widać nie było, postanowiłam – jak to każda ciężarówka – sama zadbać o stan jego wiedzy. Popędziłam więc do księgarni i na półce z poradnikami dla ojców – a jest ich coraz więcej – wyszukałam „Gdy stajesz się tatą”. Na szczęście bez większych protestów zaczął czytać. Po pewnym czasie zobaczyłam jednak, że pierwsze zainteresowanie zniknęło, a na pytanie, dlaczego książka leży w kącie, usłyszałam odpowiedź: „Bo jest beznadziejna”. Postanowiłam sprawdzić, czy rzeczywiście jest aż tak źle i sama wzięłam poradnik do ręki.

Niestety, muszę przyznać, że – faktycznie – poradnik potrafi zanudzić czytelnika. Ale od początku. Książka podzielona jest na kilka rozdziałów. Pierwsze trzy poruszają tematykę emocji i rozterek związanych z ciążą partnerki, kolejne skupiają się na poszczególnych etapach nowego rodzicielskiego życia: ciąży, porodzie, pobycie w szpitalu, pierwszych miesiącach po narodzinach dziecka. To właśnie trzy pierwsze rozdziały zniechęcają do dalszej lektury. Dlaczego?

Czytając je, można odnieść wrażenie, że książka skierowana jest do mężczyzn, którzy w ogóle nie planowali powiększenia rodziny, czują się całkowicie zagubieni, nie wiedzą, jak poradzić sobie z ogarniającymi ich emocjami, jak przekazać informację otoczeniu, jak pogodzić się z negatywną reakcją najbliższych. Autor zakłada, że każdy przyszły ojciec czuje się jak zbłąkana owieczka, która wpada w panikę i nie wie, co zrobić, żeby się opamiętać. Owszem, wielu mężczyzn odczuwa różne emocje związane z tym, że będą mieć dziecko. Opisy zawarte w poradniku wydają się być jednak przesadzone i – zdecydowanie za bardzo – rozwlekłe. Przemyślenia autora, które zajmują niemal jedną trzecią książki, z powodzeniem można by zawrzeć na kilku stronach. Sytuacja nieco poprawia się po przebrnięciu przez początkowe rozdziały, gdy autor skupia się na dolegliwościach, które mogą trapić partnerkę w ciąży, na przebiegu porodu, opiece nad maluszkiem w pierwszych tygodniach życia.

Czy więc warto zakupić „Gdy stajesz się tatą”? Raczej tak, jeśli partnerowi ciężko oswoić się z nową sytuacją. Nie, jeśli ciąża była świadomie zaplanowana i partner cieszy się z tego, że zostanie ojcem. W takim przypadku poradnik wydaje się być całkowicie zbędnym zakupem.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz