Pin It

Ciążowe zmiany hormonalne wpływają zarówno na nasze samopoczucie, jak i wygląd. Może się okazać, że skóra, która dotychczas nie sprawiała większych problemów, nagle zaczyna się przesuszać i łuszczyć. Sucha skóra w ciąży potrzebuje zatem wyjątkowej pielęgnacji. Rozwiązanie jest tylko jedno: nawilżać, nawilżać i jeszcze raz nawilżać, ale właściwie – czym?

Kosmetykiem, po który zwykle w pierwszej kolejności sięgają przyszłe mamy, jest oliwka. Tak też było w moim przypadku. Wybór oliwek jest bardzo szeroki, o czym można dość szybko przekonać się, spoglądając na półkę w sklepie. Wybór padł na oliwkę HiPP (cena: ok. 17 zł/200 ml). Skład opiera się przede wszystkim na olejku ze słodkich migdałów. W oliwce nie ma barwników, konserwantów, parabenów i innych substancji, których lepiej unikać. Oliwka HiPP ma przyjemny zapach i jest bardzo wydajna, nie podrażnia i nie uczula. Niestety, oliwka – jak to na oliwkę przystało – mimo masowania i wcierania pozostawia lekko tłustą warstewkę. Być może to kwestia przyzwyczajenia, dla mnie jest to jednak duży minus. Oliwka nie zachwyciła mnie także z innego powodu: nie zauważyłam poprawy kondycji skóry. Po prawie dwóch tygodniach codziennego nakładania skóra wciąż się łuszczyła. Oliwka poszła więc w kąt, a jej miejsce zajął balsam Babylove Mama Massagecreme (cena: ok. 10 zł/150 ml).

Już na początku należy wspomnieć, że balsam bardzo trudno zdobyć (ja osobiście dostałam go w prezencie) – a szkoda. Głównym składnikiem kosmetyku jest oliwa z oliwek, nie ma w nim natomiast barwników, konserwantów i parafiny. Balsam szybko się wchłania, ma specyficzny, ale przyjemny zapach. Mogę powiedzieć, że to właśnie on ocalił moją skórę. Już po 2-3 dniach stosowania znacząco zmniejszyło się łuszczenie, a po tygodniu problem całkowicie zniknął. Minus? Balsam jest o wiele mniej wydajny od wspomnianej oliwki. Przy codziennym nakładania na całe ciało opakowanie 150 ml było puste po niespełna dwóch tygodniach. Kosmetyk niełatwo zdobyć, więc skusiłam się na kolejny produkt: chętnie polecaną przez przyszłe mamy emulsję Babydream für Mama (cena: ok. 13 zł/250 ml).

Emulsja zawiera m.in. olejek migdałowy i słonecznikowy oraz witaminę E. Pozbawiona jest barwników, konserwantów, olejów mineralnych i silikonów. Kosmetyk jest bardzo przyjemny w stosowaniu. Dobrze się rozprowadza i dość szybko wchłania. Zapach lekko pudrowy, wg mnie słabo wyczuwalny, choć niektóre mamy z co bardziej wyczulonym węchem skarżą się, że to właśnie z jego powodu zrezygnowały z używania emulsji. Skóra jest miękka i nawilżona. Na plus należy też zaliczyć wydajność i dostępność: emulsję kupić można w sieci Rossman. Jak dla mnie jest to numer jeden wśród opisywanej trójki preparatów.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz