Pin It

Niektóre rodzaje wirusowego zapalenia wątroby mogą być bardzo groźne, inne skończą się tylko bólem brzucha. W ciąży jednak na każde z nich trzeba bardzo uważać. Warto wiedzieć, który rodzaj WZW jest najbardziej niebezpieczny, jak można się nim zarazić i co zrobić, by uchronić przed zarażeniem dziecko.

WZW typu A

Zapalenie wątroby typu A może się pojawić po kontakcie z osobą chorą lub po zetknięciu się z zakażonym pożywieniem lub wodą. W Polsce trudno zarazić się przez picie wody ze studni czy z kranu, co innego za granicą, szczególnie w krajach rozwijających się. Dlatego WZW typu A często bywa niechcianą pamiątką z podróży. Zarazić się można też np. pracując w szpitalu, żłobku czy w kanalizacji. Objawy pojawiają się po dwóch tygodniach od zakażenia, a choroba może trwać od tygodnia do 1,5 miesiąca. Taką odmianę wirusa jest najłatwiej zauważyć, ponieważ objawia się żółtą skórą i białkami oczu, utratą apetytu i złym samopoczuciem, często kojarzonym z grypą. Leczenie obejmuje picie dużej ilości płynów, dużo odpoczynku i nieprzeciążanie wątroby. Jeśli kobieta w ciąży choruje na WZW typu A, ryzyko zarażenia dziecka jest bardzo małe. Gorzej, jeśli zachoruje na kilka tygodni lub dni przed porodem. Wtedy nowo narodzony maluch dostaje immunoglobinę, co pozwala nieco zmniejszyć objawy. Choroba mamy nie ma związku z występowaniem żółtaczki niemowlęcej u noworodka – ta ostatnia zdarza się bardzo często (nawet u 70% dzieci), a jej objawy znikają po kilku dniach.

WZW typu B

Nieco poważniejsze jest zapalenie wątroby typu B. Zarazić się można poprzez zetknięcie się z krwią i innymi płynami ustrojowymi osoby już zarażonej, jednak myli się ten, kto kojarzy to schorzenie głównie z narkomanią i nieodpowiedzialnym życiem seksualnym. Niestety w Polsce wciąż nie rzadko zdarzają się przypadki zakażenia w salonie tatuażu, gabinecie kosmetycznym, a nawet… w szpitalu. 80% osób zarażonych nie ma żadnych objawów i po wyleczeniu nabywa odporności na wirusa. Pozostali cierpią z powodu bólu brzucha, osłabienia, wstrętu do tłustych potraw, gorączki i bólu wątroby, które mogą trwać od 1 do 7 tygodni, a by uniknąć nawrotów, muszą oszczędzać się – zrezygnować z papierosów, alkoholu czy leków obciążających wątrobę. Tylko 0,5% chorych kończy z niewydolnością wątroby i poważniejszymi chorobami. Leczenie, w zależności od objawów, waha się od podawania witamin, do inwazyjnej terapii Interferonem, która jest długotrwała i bardzo osłabia organizm. Jeśli na WZW typu B choruje kobieta ciężarna, zarażenie dziecka w okresie okołoporodowym jest bardzo prawdopodobne, nawet jeśli przyszła mama nie ma żadnych objawów.  Nawet, jeśli mama zaczyna odczuwać objawy dopiero w połogu, mogła zarazić dziecko – ryzyko jest największe właśnie na kilka tygodni przed wystąpieniem ostrych objawów. Dzieci, które zaraziły się podczas porodu, mają 90% szansy, że będą nosicielami wirusa. Aby zminimalizować ryzyko zakażenia, od razu po narodzinach podaje się immunoglobinę i szczepionkę. Po ich zaaplikowaniu chora mama może karmić piersią swoje dziecko, które staje się odporne na chorobę. Jeśli chcemy być pewne swojego zdrowia, warto poprosić lekarza o wykonanie testu na obecność wirusa jeszcze w ciąży. Pozwala to np. przewidzieć, kiedy nastąpi poród – u nielicznych dzieci, które zaraziły się wirusem jeszcze podczas ciąży, w 29% dojdzie do niego wcześniej, niż przewiduje plan, a 10% nie przeżyje porodu.

WZW typu C

Droga zarażenia się przebiega podobnie, jak w przypadku WZW typu B – dożylnie, poprzez krew (np. u pracowników szpitali czy osób po transfuzji) czy przez seks bez zabezpieczenia z zakażoną osobą. Objawy są podobne jak w przypadku wirusowego zapalenia wątroby typu B, ale trwają dłużej – jednorazowo nawet pół roku. 15% osób samoistnie zdrowieje, eliminując wirus, a 33% stale cierpi na nieprzyjemne objawy. Stale podrażniona i chora wątroba łatwo owocuje marskością i innymi zaburzeniami. Badania na obecność wirusa można zrobić już po kilku tygodniach od zakażenia, więc jeśli mamy podejrzenie, że możemy być w grupie ryzyka, warto robić je regularnie. Ryzyko przeniesienia choroby na dziecko wynosi ok. 20% i jest największe u osób, które w czasie ciąży i w okolicach porodu przechodzą poważny nawrót choroby – osłabienie, bóle mięśni, jadłowstręt. Na WZW typu C nie istnieje żadna szczepionka, a leczenie nie zawsze jest skutecznie i wiąże się z wieloma skutkami ubocznymi. Nie można go też stosować w ciąży. Wirus obecny jest we krwi i badacze wciąż spierają się, czy chora kobieta powinna karmić zdrowe dziecko mlekiem. Według niektórych nie ma to związku z zakażeniem, inni wskazują, że zbyt łatwo w takim wypadku o zetknięcie się dziecka z krwią mamy (np. zraniona pierś).

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz