Pin It

Majeranek działa w ciąży korzystnie, a tymianek może wywołać poronienie. Podobnie jest z miętą – pieprzową i polną. Sprawdzamy, które zioła, dodatki do żywności i przyprawy można spożywać w ciąży, a których lepiej unikać.

Zabronione

Z największym dystansem należy w ciąży traktować te przyprawy, które mają właściwości poronne. Należy do nich np. niewinny tymianek, który może stymulować macicę, a tym samym prowadzić do kłopotów. Podobnie jest z rozmarynem i lubczykiem polnym, które mają działanie rozkurczające, przez co mogą wpływać na pracę macicy i płód. Podobne objawy może wywołać też mięta, ale tylko ta polna.

Co robić, skoro wymienione wyżej zioła stanowią podstawę zup, sosów i innych potraw w wielu polskich domach i można je znaleźć również w serze czy chipsach? Na szczęście to tylko kilka niebezpiecznych ziół (jeśli chcesz poznać ich zdrowe zamienniki, szukaj ich poniżej w dziale ziół neutralnych lub wskazanych w ciąży).

Choć rzadko używamy go do przyprawiania potraw, można się na niego natknąć w kuchni azjatyckiej – żeń-szeń. To zioło stosowane często jako lekarstwo, jednak w ciąży z uwagi na dużą ilość substancji czynnych może narobić więcej szkody, niż pożytku. Zdarza się, że spowalnia  lub zaburza rozwój płodu.

Uważać należy też na cząber, który można znaleźć w potrawach takich, jak: pulpety, zupy, fasolka po bretońsku czy pasztet. Przyprawa ta może powodować przekrwienie narządów rodnych, a to, szczególnie w ostatnich fazach ciąży, może być niebezpieczne dla płodu.

Niewskazane

Jednej ciężarnej może zaszkodzić kawałek papryki w occie, inna może regularnie spożywać takie frykasy i nie odczuć żadnych dolegliwości. Warto jednak wiedzieć, że w ciąży nie poleca się żadnych produktów, które stymulują i podrażniają układ trawienny i żołądek, a do takich należy ocet. Dlatego lepiej wybrać ogórek kiszony niż warzywa w occie, w którym zwykle kryje się też mnóstwo soli i cukru (o których poniżej).

Majonez – ten domowy jest na czarnej liście, bo przygotowuje się go ze świeżym jaj i może zawierać salmonellę. Jednak ten ze sklepu produkuje się zwykle z jaj w proszku z zachowaniem najwyższych standardów, dlatego ciężarnej nie zaszkodzi. Co innego, że zawiera mnóstwo tłuszczu i cholesterolu, dlatego powinna jeść go z umiarem. W ciąży trzeba wystrzegać się sosów i majonezu złej jakości, a także tych, co do których nie mamy pewności, w jakich warunkach powstawały. Dlatego domowa sałatka  z markowym majonezem ze sklepu: tak, ale już sałatka w jajecznym sosie w przydrożnym barze lub sałatka stojąca od kilku dni w dziale garmażerii w supermarkecie są niepolecane.

Gotowe sosy z proszku – takie szaleństwo raz w miesiącu nie powinno zaszkodzić. Pamiętajmy jednak, że jedna paczka takiego sosu potrafi zawierać 100% dziennego zapotrzebowania na sól i tłuszcz, a do tego cholesterol i dużo cukru. Biorąc pod uwagę, że nadmiar soli i tłuszczu może potęgować nieprzyjemne ciążowe objawy takie jak opuchlizna, wzdęcia czy problemy trawienne, lepiej ograniczyć spożywanie takich „wynalazków”. Tym bardziej, że zawierają również wiele sztucznych dodatków.

Polecane

Na szczęście są jednak i zioła, które wręcz poleca się w ciąży. Głównie te, które łagodzą nudności.  Należy do nich imbir – ale tylko ten świeży (zaparzony lub dodany do potrawy), bo proszkowany traci swoje właściwości. Podobnie działa mięta pieprzowa, a także napar z majeranku, który dodatkowo pomaga zlikwidować zgagę.

Neutralne

Pietruszka – w symbolicznych ilościach nie szkodzi w ciąży. Na ten czas trzeba jednak zrezygnować z lekarstw na bazie wyciągu z pietruszki – mogą prowadzić do kłopotów z donoszeniem ciąży.

Czosnek – nie powinno się go nadużywać bo może podrażniać przewód pokarmowy, ale w rozsądnych dawkach to świetny, domowy sposób na przeziębienie w czasie, gdy wiele lekarstw znajduje się na cenzurowanym. Możliwe, że czosnek ma jeszcze bardziej pozytywne właściwości w ciąży. Póki co przeprowadzono na ten temat tylko jedne badania, w których naukowcy z Uniwersytet medycznego Sahlgrenska w Göteborgu zbadali około 20 tysięcy ciężarnych. Okazało się, że te ciężarne, które w pierwszych miesiącach ciąży jadły regularnie czosnek, w większości rodziły w terminie – o 30% częściej, niż pozostałe panie, które wydawały na świat więcej wcześniaków.



Sól – w ciąży można ją spożywać , ale w umiarze. Największymi ciążowymi bolączkami są zwykle: opuchlizna, zatrzymywanie wody w organizmie, częste oddawanie moczu i mdłości. Sól spożywana w dużych ilościach wzmaga każdą z tych przypadłości. Dlatego nie spożywajmy jej w ciąży więcej, niż łyżkę dziennie. Pamiętajmy przy tym, że sól zawarta jest w wielu nieoczywistych produktach: kiszonych i konserwowych warzywach, wędlinach, chipsach, paluszkach, orzeszkach, a nawet niektórych żelkach. Nawet jeśli nie solimy, może okazać się, ze spożywamy jej za dużo i wzmagamy nasze nieprzyjemne przypadłości.

Wiele ciężarnych obawia się jeść w ciąży ostrych, doprawianych papryczką chilli potraw. To błąd! W krajach, w których pikantna dieta dominuje na co dzień, ciężarne nie zmieniają swojego jadłospisu. Dlatego, jeśli jadłaś przed ciążą potrawy kuchni chińskiej czy tajskiej na co dzień, nie ma powodu, by odmawiać ich sobie w ciągu tych dziewięciu miesięcy. Ostrożne powinny być tylko panie, które wcześniej nie lubiły takiej kuchni, a w ciąży nabierają ochoty na wszystko, co ostre w smaku. Dla nieprzyzwyczajonego organizmu takie potrawy mogą się równać nagłym skokiem temperatury ciała, co przy częstym w ciąży uczuciu gorąca może oznaczać koszmar. Dlatego takie przyprawy wprowadzajmy do diety ostrożnie a jeśli mamy problemy z trawieniem, lepiej z nich zrezygnować – chilli, ostra musztarda czy nawet pieprz podrażniają układ trawienny.

W ciąży można też bez obaw używać kopru włoskiego, który może poprawiać trawienie, anyżu i kminku.

aloesowe produkty

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

1 KOMENTARZ

Odpowiedz