zmiany skórne w ciąży
Pin It

Ciąża nie jest łatwym okresem dla naszej skóry. Hormonalna huśtawka odciska piętno na jej kondycji i wyglądzie. Staje się nadwrażliwa i przesuszona bądź przeciwnie – gruczoły łojowe pracują ze wzmożoną siłą. Uwidaczniają się ciemniejsze plamy i rozstępy. Naczynka się poszerzają, tworząc nieestetyczne pajączki. Mogą również dać o sobie znać uciążliwe i w niektórych przypadkach nawet groźne dla płodu dermatozy.

Suchość i wrażliwość

Już w pierwszych tygodniach ciąży wiele przyszłych mam dostrzega, że niesprawiająca dotychczas żadnych problemów skóra ciała nagle pokrywa się suchymi łuskami. Na domiar złego zaczyna reagować podrażnieniem na zabiegi i kosmetyki, które jeszcze do niedawna tolerowała. Nadmierna suchość i wrażliwość skóry nie jest dolegliwością groźną, ale z pewnością bardzo uciążliwą.

Zwykłe balsamy nawilżające mogą się z nią nie uporać. Warto sięgnąć po preparaty, które mają w swoim składzie naturalne oleje roślinne, np. arganowy czy masło shea. Pomagają one odtworzyć płaszcz hydrolipidowy, a tym samym zwiększają odporność skóry na działanie czynników zewnętrznych i minimalizują utratę nawilżenia. Poszukując odpowiedniego kosmetyku, zwróć uwagę, aby w składzie nie było zbyt dużo sztucznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących, które mogą działać drażniąco i uczulająco.

Przebarwienia

Przebarwienia, czyli hiperpigmentacje, są jednymi z najpowszechniej występujących zmian skórnych towarzyszących ciąży. Mogą polegać zarówno na przyciemnieniu już istniejących plam czy pieprzyków, jak i na powstaniu nowych. Należy się spodziewać, że uwidoczni się linia biegnąca od spojenia łonowego do pępka, czyli tzw. linea negra. Pocieszające jest to, że linia znika samoistnie po upływie kilku miesięcy od porodu. Wiele mam zmaga się z ostudą (melasmą), czyli przebarwieniem występującym na twarzy, przypominającym maskę. I choć teoretycznie ostuda , podobnie jak linea negra, powinna sama zniknąć, niestety nie zawsze tak jest.

Mimo że głównym czynnikiem decydującym o powstaniu przebarwień są zmiany hormonalne, to w ogromnej mierze przyczynia się do tego również promieniowanie UV. W ciąży, już od pierwszych tygodni, pamiętaj więc o rozsądnym korzystaniu ze słońca i – obowiązkowo! – o stosowaniu kremu z wysokim filtrem, najlepiej mineralnym (krem do twarzy z filtrem kupisz TUTAJ). Z kosmetykami i zabiegami mającymi na celu zlikwidowanie utrwalonych hiperpigmentacji musisz niestety poczekać do końca ciąży, a jeśli planujesz karmić naturalnie – do momentu odstawienia dziecka od piersi. W składzie preparatów wybielających szukaj m.in. arbutyny i kwasów (np. azaleinowego). Zabiegi, które pomagają usunąć przebarwienia, to m.in. peelingi chemiczne i mechaniczne, zabiegi laserowe, Cosmelan.

Rozstępy

Na szczycie listy zmian skórnych, które spędzają sen z powiek przyszłym mamom, z pewnością znajdują się rozstępy. Osłabienie struktury skóry na skutek huśtawki hormonalnej i znaczący wzrost masy ciała powodujący nadmierne rozciąganie włókien kolagenu i elastyny to czynniki, które prowadzą do powstania niechcianych kresek. Najczęściej pojawiają się na brzuchu, ale nie tylko – goszczą również na piersiach, a nawet ramionach.

W przypadku rozstępów największą rolę odgrywa działanie profilaktyczne. Czekanie z rozpoczęciem odpowiedniej pielęgnacji do momentu, gdy ujawni się pierwszy rozstęp, jest błędem. O skórę należy zadbać już na etapie planowania ciąży, tak aby zwiększyć jej elastyczność, a tym samym – odporność na rozciąganie. Przed ciążą sięgać można po zwykły balsam ujędrniający, a kiedy już na teście zobaczysz dwie kreski – zastąp go kosmetykiem przeznaczonym dla przyszłych mam. Macie do wyboru np. krem Bielenda Sexy Mama za 19 zł, Ziaja Ziajka Mamma Mia za 23,60 zł, Dax Perfecta Mama za 25,50 zł, lub Lirene Będę Mamą za 20,40 zł.

Pamiętaj, że w kwestii pielęgnacji przeciwrozstępowej najważniejsza jest systematyczność. Utrwalone rozstępy, które pozostały po ciąży, pomogą usunąć profesjonalne zabiegi laserowe oraz złuszczanie mechaniczne i chemiczne.

Trądzik

Trądzik jest schorzeniem bardzo nieprzewidywalnym. U kobiet, które przed ciążą cieszyły się piękną cerą, nagle mogą pojawić się ropne wykwity. Z kolei przyszłe mamy, które dotychczas zmagały się z krostkami, zaczynają cieszyć się promienną i gładką cerą. Nie ma reguły.

Niestety, leczenie nasilonego trądziku w okresie ciąży jest bardzo utrudnione. Niedopuszczalne jest bowiem stosowanie doustnych preparatów hormonalnych czy zawierających retinoidy, które często w takiej terapii są zalecane. Podstawę stanowi więc prawidłowa pielęgnacja: staranne oczyszczanie cery za pomocą łagodnych preparatów myjących i stosowanie lekkich, niezapychających pory kremów nawilżających. Warto spróbować maseczek z zieloną glinką, która od wieków ceniona jest za właściwości oczyszczające, ściągające i regulujące wydzielanie sebum.

Rozszerzone naczynka

Jeśli przed ciążą twoje naczynka miały skłonność do rozszerzania się i uwidaczniania w postaci tzw. pajączków, teraz problem ten może się nasilić. Pod wpływem hormonów dochodzi do osłabienia naczynek, co w połączeniu ze zwiększoną objętością krwi krążącej po organizmie skutkuje wzrostem liczby sinawych niteczek.

Niestety, nie ma prostej recepty na pajączki. Warto bacznie przyjrzeć się swojej diecie, która powinna obfitować w przeciwutleniacze, zawarte m.in. w owocach, warzywach, zielonej herbacie. Po ciąży i po zakończeniu karmienia piersią można włączyć do codziennej pielęgnacji żele i balsamy zawierające substancje wzmacniające naczynka, np. wyciąg z kasztanowca. Pozbycie się widocznych zmian umożliwiają profesjonalne zabiegi zamykania naczynek, np. za pomocą lasera.

Dermatozy ciążowe

Rozstępy, przebarwienia, trądzik – choć zmiany te bywają bardzo uciążliwe, są przede wszystkim problemami natury estetycznej, niemającymi wpływu na zdrowie mamy czy rozwijającego się płodu. W okresie ciąży mogą jednak pojawić się schorzenia typowe właśnie dla tego okresu, które charakteryzują się uporczywym świądem i występowaniem wysypki czy innego rodzaju wykwitów skórnych. Są to tzw. dermatozy ciążowe, do których zalicza się m.in. opryszczkę ciężarnych, liszajec opryszczkowaty, swędzące grudki i ogniska pokrzywkowe w przebiegu ciąży (PUPPP – pruritic urticarial papules and plaques of pregnancy) czy grudkowe zapalenie skóry ciężarnych. W przypadku pojawienia się świądu i wysypki należy skontaktować się z lekarzem – niektóre z wymienionych dolegliwości mogą przyczyniać się np. do przedwczesnego porodu.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz